Zakupy włóczkowe! Czyż może być lepszy początek tygodnia? Zabrzmi banalnie, ale to napiszę: paczka z włóczkami jest jak czekoladka, którą za moment weźmiesz do ust. Niby wiadomo, czego się spodziewać, a jednak podekscytowanie przed pierwszym kęsem ogromne ;-)
Dziś dotarły do mnie zakupy z e-dziewiarki i magicloop. Kupiłam przede wszystkim Malabrigo Rios na gruby sweter, skorzystałam też z obniżki na włóczki Dropsa, przyjechała więc do mnie Lima na czapki oraz Alpaca na chusty.
Oto Malabrigo Rios w kolorze Playa w całej okazałości! Mam już wypróbowanego malabrigowanego Socka i Arroyo, teraz przyszedł czas na Riosa. Włóczki są, niestety, drogie, ale warte swojej ceny.
I jeden moteczek w kolorze Archangel, to zakup mojej najwspanialszej koleżanki Ewy, z przeznaczeniem na czapkę. Piękny jest! Zaczynają mnie kusić takie kolory, bo generalnie raczej szaro-bura jestem...
A tutaj Dropsy
I jeszcze prezenty od sklepów włóczkowych :-) To tygrysy lubią najbardziej! Krówki i pachnidła od magicloop oraz piękna urodzinowa torba od e-dziewiarki. Wielkie dzięki!
Zanim już ostatecznie zbankrutuję mam zamiar dokonać jeszcze jednego włóczkowego zakupu. Czaję się na włóczkę Holst Samarkand na oversizowy, lekki sweter... Tylko koloru jakoś nie mogę wybrać... I to już będzie absolutnie koniec w tym roku! Chyba... ;-)))
Jakie piękne włóczki jestem ciekawa co z nich powstanie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko ;)
Na pewno wszystko tu pokażę :-) Serdeczności!
UsuńUwielbiam podglądać zakupy innych, szczególnie te włóczkowe, choć się zapierałam , że koniec z zakupami, to podobna torba i u mnie leży, także obiecanki..:)
OdpowiedzUsuńEch, no właśnie... Ja już też mam kolejną włóczkę upatrzoną... :-)))
Usuń